Bieszczady z dzieckiem

Bieszczady jesienią są najpiękniejsze. Jeśli masz możliwość zabierz swoje dziecko na wycieczkę właśnie teraz, a wcześniej zobacz, jakimi szlakami wędrować, co zwiedzić, co jeść i gdzie spać na miejscu.

Wiele osób twierdzi, że Bieszczady jesienią są najpiękniejsze. Podobno nadchodzą piękne słoneczne dni, które mam nadzieję przyniosą zachwycającą kolorami jesień. Z tej okazji mam dla Was wyjątkowe zestawienie z propozycją bieszczadzkich szlaków i atrakcji idealnych na rodzinną wycieczkę.

Zestawienie jest dla mnie wyjątkowe z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że prezentuje całą gamę propozycji na górskie wycieczki przeplatane rozmaitymi atrakcjami w Bieszczadach. Można dzięki temu spędzić przyjemny, tygodniowy urlop. Po drugie jest wyjątkowe również dlatego, że jego znaczną część przygotowała i przesłała do nas moja siostra z rodziną. Od początku kibicuje Rodzinnemu Kompasowi i jak widać, na kibicowaniu nie poprzestaje. Wraz z mężem i swoją pociechą uwielbiają góry i jeżdżą na południe przynajmniej jeden lub dwa razy  w roku. W ich imieniu zapraszam więc do zapoznania się z polecanymi w Bieszczadach atrakcjami, jak również dodatkowymi wskazówkami dotyczącymi wycieczki w góry z dzieckiem.

BIESZCZADY Z DZIECKIEM – CIEKAWE SZLAKI 

Wyprawa do Chatki Puchatka

Chatka Puchatka to najwyżej położone w Bieszczadach schronisko. Dla dorosłych ciekawa może być historia przyjęcia nazwy tego miejsca, która w rzeczywistości niewiele miała wspólnego z bajkowym bohaterem. Ku radości najmłodszych miłośników gór można się w jej wnętrzu jednak pokusić o odnalezienie wizerunku uwielbianego Misia. W tym miejscu można obserwować zapierające dech w piersiach wschody i zachody słońca (są tu również miejsca noclegowe).
Dojście do Chatki Puchatka (żółtym szlakiem) zajmuje około 1 godziny i 15 minut (choć z małym dzieckiem zajmie to odpowiednio dłużej – dobrze przyjąć nawet podwójny czas) i jest to jeden z najczęściej uczęszczanych przez turystów szlak.

POŁONINA DŹWINIACKA

To inaczej wejście z Mucznego na Bukowe Berdo oznaczone, jako żółty szlak. Trasa nie jest zbyt wymagająca i już kilkuletnie dzieci mogą wyruszyć na zdobycie tego wzniesienia. Widoki towarzyszące turystom od momentu osiągnięcia grzbietu na tym szlaku uważane są za najpiękniejsze w Bieszczadach. Powrót odbywa się tą samą trasą. Wycieczka według mapy powinna zająć mniej niż 3 godziny (rodzinna wyprawa może zająć nieco więcej). Bardziej wytrwali mali turyści mogą z Bukowego Berda pójść przez Krzemień dalej na Tarnicę i zejść szlakiem w Wołosatem (niebieski szlak) lub Ustrzykach Górnych (czerwony szlak). Ta dłuższa trasa zapewni nam niezapomniane wspomnienie w postaci przejścia po kilku tysiącach schodów.

POŁONINA WETLIŃSKA

Połonina Wetlińska jest jednym z najpopularniejszych w Bieszczadach miejsc i jest wspaniałą propozycją na jesienne i zimowe wycieczki (latem przeżywa prawdziwe oblężenie, które potwierdza jej atrakcyjność). Właśnie w chłodniejszej połowie roku występuje tu zjawisko inwersji temperatury, co w praktyce oznacza, że widzialność zwiększa się tutaj nawet do 200 km powodując, że z Wetlińskiej można zobaczyć nawet Tatry.  Na szlak można wejść w Smerku (szlak czerwony) lub w Wetlinie (szlak żółty), przez Przełęcz Orłowicza, Hasiakową Skałę (na której znajduje się Chatka Puchatka) do zejścia w Berehach Górnych. Trasa według przewodnika zajmuje ok. 5 – 6 godzin (z dzieckiem należy nastawić się na całodzienną wyprawę). Jest więc to już trasa dla wprawionych, małych turystów. W pobliżu tych szlaków znajdują się parkingi oraz przystanki prywatnych busów, co ułatwia przemieszczenie się po zakończeniu wycieczki.

POŁONINA CARYŃSKA

Połonina Caryńska, której grzbiet rozciąga się na ponad 4 km i składa z czterech wierzchołków. Turyści mogą tu wybrać szlak czerwony z Berehów Górnych do Ustrzyk Górnych, który według mapy powinniśmy pokonać w niespełna 4 godziny (jednak z dzieckiem może zająć nawet około 6 godzin, wiec warto wyruszyć zaraz po śniadaniu).

Wybierając szlak na rodzinną wędrówkę przede wszystkim trzeba ocenić siły na zamiary. Konieczne jest przygotowanie odpowiedniego obuwia (chroniącego stopy i kostki dziecka – można kupić wcześniej buty na zimę) i ubrań dla dzieci (najlepiej ubierać dziecko na tzw. „cebulkę”, gdyż podczas wędrówki jest gorąco, a na szczytach jest znacznie chłodniej i potrafi wiać z dużą siłą). Dobrze jest również zastanowić się, jak zachęcić do tego wysiłku małego wędrowca. Nie każde dziecko na przykład będzie mogło i chciało wędrować codziennie. Najważniejsze to nie zrazić dziecka już pierwszego dnia. Warto więc przeplatać zdobywanie szczytów z innymi atrakcjami. Na samych zaś szlakach niektórzy praktykują małe zachęty dla dzieci np. krótkie przerwy na ulubiony smakołyk, rysowanie wspólnej mapy zdobytych szczytów.  Bardzo ciekawym motywatorem może być zakup książeczki GOT PTTK, w której wpisuje się pokonane trasy, jak również zbiera pieczątki, które można sobie przybić przy wchodzeniu na szlaki lub po dotarciu do schronisk w górach (wydaje się to również wspaniałą pamiątką na przyszłość).

Na szlaku warto też bawić się z dzieckiem w wykonywanie wymyślonych, niezbyt skomplikowanych zadań, np.  znalezienie określonej liczby szyszek przed dotarciem do celu lub poszukiwanie znaków wyznaczających trasę.

BIESZCZADY Z DZIECKIEM – ATRAKCYJNE MIEJSCA POZA SZLAKAMI

DREZYNY

To zdecydowanie jedna z ciekawszych bieszczadzkich atrakcji zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Łączy ze sobą zwiedzanie, aktywność sportową i przepiękne widoki 🙂

O co chodzi? Tutaj na specjalnych platformach, ustawionych na torach można wybrać się w jedną z dwóch zaprojektowanych tras wycieczkowych. Najciekawszy jest jednak fakt, że te czteroosobowe platformy napędzane są przez dwa rowery. Zazwyczaj pedałują dorośli, podczas, gdy maluchy podziwiają widoki na tylnej ławeczce. Jednak nie brakuje też chętnych do pedałowania dzieci (muszą mieć jednak ok. 125 cm wzrostu, by móc przy obniżonym siodełku swobodnie sięgać do pedałów rowerowych). Na takiej wycieczce można zarówno spożytkować energię i zamienić ją w napęd drezyny, jak i zrelaksować się. Piękne widoki gwarantowane.

CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ?

Zajrzyj TUTAJ. 

Leśny zwierzyniec w lisznej

To dość niezwykłe mini ZOO, w którym można nie tylko podziwiać zwierzęta, ale również obcować z niektórymi poprzez karmienie, czy głaskanie. I może nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że tutaj jedzą z ręki przedstawiciele takich gatunków, że nawet dorośli nie odmówią sobie tej przyjemności  :-).

CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ?

Zajrzyj TUTAJ. 

BIESZCZADZKA KOLEJKA LEŚNA

Bieszczadzka kolejka cieszy się ogromną popularnością. Już sam widok lśniącego i buchającego parą pociągu wywołuje u dzieci zachwyt.  Nie szkodzi, że kolejka ta wcale nie jest duża, bo jej widok i sapanie obiecuje wspaniałą przygodę na samym jej starcie. A przygoda z bieszczadzką kolejką wąskotorową rozpoczyna się w Majdanie, gdzie na głównej stacji królują zabytkowe budynki. Turyści mają do wyboru dwie trasy przejażdżek, które poznać możecie TUTAJ. W czasie podróży mija się malownicze krajobrazy, potoki, mostki i robi fenomenalne zdjęcia. Natomiast w czasie półgodzinnej przerwy można również przekąsić coś pysznego zaopatrując się na lokalnych stoiskach z domowymi przysmakami.

CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ?

Zajrzyj TUTAJ. 

Muzeum przyrodnicze w Ustrzykach Dolnych

To atrakcja dla miłośników przyrody o mocniejszych nerwach. Można w tym miejscu (dosłownie) z bliska poznać wiele gatunków zwierząt zamieszkujących Bieszczady. Trzeba mieć jednak na względzie fakt, że tutejsze eksponaty to wypchane zwierzęta więc nie każdemu dorosłemu (i tym bardziej nie każdemu dziecku) może się to spodobać. To miejsce ma też typowo muzealny charakter, co oznacza, że raczej nie można tu niczego dotykać, niemniej jednak może stanowić ciekawy przystanek edukacyjny dla zainteresowanych przyrodą w Bieszczadach osób.

CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ?

Po dane teleadresowe sięgnij TUTAJ. 

Zagroda pokazowa Żubrów w Mucznem

Zagroda to ogromny las, w którym podziwiać można żubry w ich naturalnym środowisku. Wśród starych świerków i jodeł płynie potok, dzięki któremu zwierzęta mogą zaspokoić pragnienie, kiedy tylko chcą. Dla turystów w Zagrodzie przygotowane są natomiast specjalne tarasy obserwacyjne, dzięki którym nie ma złej pory roku, czy złej pogody na obserwację żubrów. Warto poświęcić trochę czasu, by przyjrzeć się tym zwierzętom, w naturalnych warunkach. Jest im tutaj dobrze, a świadczy o tym chociażby fakt, że w Zagrodzie przychodzą na świat nowi przedstawiciele tego gatunku :-).

CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ?

Zajrzyj TUTAJ. 

ZAPORA W SOLINIE

Niektórzy powiadają, że nie góry, nie szlaki, nie przyroda, a ogromna zapora są magnesem przyciągającym w Bieszczady. Faktem jest, że jezioro Solina jest największym sztucznym jeziorem (pod kątem ilości wody) w Polsce. Sama zaś zapora jest największą tego typu budowlą w naszym kraju, może więc budzić ogromną ciekawość turystów. Kto odwiedzi Solinę ujrzy z jednej strony przepiękny widok otoczonego wzgórzami jeziora, z drugiej zaś ogromną…betonową ścianę. Z dużym respektem i ciarkami na plecach na 80-cio metrową przepaść przy ścianie spoglądają Ci, którzy mają ten widok przed oczami po raz pierwszy (bo niektórzy lubią tu wracać).  Zaporę można zwiedzać nie tylko na zewnątrz, można również zagłębić się w jej przepastne katakumby. Tutaj zwiedzanie rozpoczyna się od projekcji filmu edukacyjnego, po czym ogląda się wystawę fotografii związanych z budową zapory. Dobrze jest wcześniej poczytać trochę o zaporze w przewodnikach, czy internecie, ponieważ z jej budową związana jest intrygująca legenda, a także wiele zagadek. Całość kończy się (a dla niektórych w najlepsze zaczyna) podziemną wycieczką, w czasie której turyści znajdują się pod dnem jeziora, co stanowi niesamowite przeżycie.

CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ?

Kliknij TUTAJ.

Skansen w Sanoku

Park Etnograficzny w Sanoku jest jednym z najpiękniejszych muzeów na wolnym powietrzu w Europie. Znajduje się tutaj ok. 100 obiektów budownictwa drewnianego z okresu od XVII do XX wieku. Zarówno świątynie, jak i większość budynków mieszkalnych oraz gospodarczych, posiada urządzone i udostępnione do zwiedzania wnętrza. Oprócz oglądania starych zabudowań, cerkwi i dworu, można w Skansenie również odwiedzić starą pocztę, pracownię zegarmistrza, budynek straży pożarnej i wystawę starych strojów, ludowych.

W Skansenie dobrze jest wynająć przewodnika, ponieważ bez niego nie można wejść do części budynków (ale uwaga – warto wybrać takiego, który w sposób interesujący dla dzieci opowiada ciekawostki związane z tym miejscem).

Serdecznie polecamy również niewielki barek znajdujący się tuż przy wejściu do Skansenu. Można w nim skosztować prostych dań miejscowej kuchni, np. ziemniaków ze zsiadłym mlekiem czy kwaśnicy.

Generalnie wizyta w Sanoku może być też ciekawym doznaniem kulinarnym. Całą rodziną możecie tutaj poznać nowe smaki próbując:

  • Lewesz, czyli zupy przypominającej w smaku zupę ziemniaczaną,
  • Chliwce, czyli makaron z mięsem mielonym zapiekany w formie chleba,
  • Czanachy, czyli idealnej jesiennej zupy bazującej na fasoli i mięsie wieprzowym,
  • Fuczki, czyli placków z kiszonej kapusty,
  • Hreczanyki, czyli kotlety mielone z kaszą gryczaną.

CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ?

Zobacz więcej zdjęć i sprawdź dane teleadresowe klikając TUTAJ. 

JAZDA KONNA

W Bieszczadach, w wielu miejscach można również skorzystać z relatywnie niedrogiej atrakcji w postaci oferowanych przejażdżek konnych, co stanowi niezapomniane przeżycie dla dzieci, jak również dla dorosłych. Ci którzy nie mają doświadczenia mogą pospacerować, gdy koń jest prowadzony przez opiekuna, a dla bardziej wytrawnych jeźdźców oferowane są przejażdżki po trasach konnych. Nie wybraliśmy dla Was jednej stadniny, bo wybór jest naprawdę ogromny. Jeśli ktoś z Was planuje zasmakować konnych przejażdżek lub już się w nich rozkochał, to tutaj ma okazję do zasmakowania tej przyjemności w naprawdę pięknych okolicznościach przyrody, nie zaś w niewielkim piaszczystym okręgu między miejskimi murami.

OGRód BIBLIJNy

Dla niektórych ciekawą atrakcją może być również Ogród Biblijny w Myczkowicach. Bez względu na to czy, lub do jakiego Kościoła przynależycie i jaką wiarę wyznajecie to miejsce może być ciekawe pod kątem edukacyjnym. W przestrzeni ogrodu botanicznego przedstawiony bowiem charakter Ziemi Świętej opisanej w Biblii. Małe elementy architektury przedstawiają sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Można tu również odnaleźć wiele cytatów z Pisma Świętego. W ciekawych okolicznościach przyrody można dziecku opowiedzieć o opisanych w Piśmie Świętych historiach. Na przykład przy sadzawce wysypanej czerwonym grysem można opowiedzieć o przejściu przez Morze Czerwone. Można tutaj również podziwiać piękno kwiatów znajdujących się w okolicy studni Jakuba. Kto chce pominąć wątek religijny może potraktować ten ogród, jako ogród botaniczny, w którym odwiedzić można również mini ZOO oraz Park miniatur z ok. 200 miniaturamii cerkwi i kościołów drewnianych.

Jeśli wybieracie się w tu z małymi dziećmi niedogodnością może być fakt,  że często widnieje zakaz schodzenia z alejek, a z pewnością małe dzieci chętnie biegałyby między figurkami osiołków czy między kwiatami.

BIESZCZADY Z DZIECKIEM – GDZIE ZJEŚĆ?

Jeśli będziecie głodni to niecałe 25 minut drogi samochodem od Zapory w Solinie stoi sobie niepozorna jadłodajnia Barem pod Gontami zwana (Bukowiec 82, Solina). Tam zjecie pyszne pierogi ruskie oraz rozpływające się w ustach naleśniki. Nie jest to typowe miejsce nastawione na rodziny z dziećmi, choć na miejscu dostępne są krzesełka do karmienia.

Pyszne posiłki możecie zjeść również w Smereku, w drewnianej karczmie  wybudowanej z bali, którą znajdziecie pod nazwą „Paweł Nie Całkiem Święty” (Smerek 67).  Dominuje tutaj świetna kuchnia zapożyczająca wiele pomysłów z regionalnych potraw i twórczo je interpretująca.

W Wetlinie natomiast, przy zejściu z żółtego szlaku z Połoniny Wetlińskiej, a z drugiej strony – przy drodze głównej łączącej Cisną z Ustrzykami Górnymi, na wzniesieniu znajduje się Chata Wędrowca (Wetlina 113).  Specjalnością Chaty jest Naleśnik Gigant z Jagodami® certyfikowany jako Bieszczadzki Produkt Lokalny.

Jeśli lubicie dziczyznę, lub chcecie poznać jej smak w dobrym stylu to koniecznie zajrzyjcie do Wilczej Jamy w Lutowiskach (Smolnik 23). Fenomenalny bigos, gulasz z dzika, pasztet z dzika w towarzystwie rydzów, carpaccio z polędwicy z sarny rozkochają wszystkich mięsożerców. Ciekawą odmianą może też być zjedzenie rosołu z…bażanta.

BIESZCZADY Z DZIECKIEM – GDZIE SPAĆ?

W Bieszczadach jest oczywiście ogromny wybór noclegów. Dzisiaj proponuję Wam kilka opcji:

Wilcza Jama

Wilcza Jama to nie tylko restauracja serwująca dziczyznę, ale również zlokalizowane w Smolniku apartamenty urządzone w regionalnym stylu. A gdy połączymy informacje o cudownej lokalizacji i skradającej serca gości kuchni to wydaje się jedną z ciekawszych opcji noclegowych. Znajdziecie tu również plac zabaw.

Więcej szczegółów znajdziecie tutaj: WILCZA JAMA

Noclegi nad Soliną

Obiekt położony jest 12 minut pieszo od plaży nad jeziorem Solińskim, a na zdjęciu widać widok z jednego z tutejszych pokoi. Prócz fantastycznej lokalizacji, dzięki której widoki z okien zapierają dech w piersiach do zdecydowanych plusów tego miejsca należą m.in. przemili gospodarze (nienarzucający się, a zawsze dostępni i pomocni), dość surowe w wystroju, ale bardzo komfortowe pokoje, bezpłatny parking, dostępne miejsce do grillowania oraz plac zabaw dla dzieci.

Więcej szczegółów znajdziecie tutaj: NOCLEGI NAD SOLINĄ

Leśny Zakątek

Absolutnie fenomenalnymi opiniami gości cieszy się usytuowany w Lesku Leśny Zakątek i jego klimatyczne domki. W obiekcie dostępny jest bezpłatny parking, a także plac zabaw dla dzieci.

Więcej szczegółów znajdziecie tutaj: LEŚNY ZAKĄTEK

RANCZO W RABE

Znakomitymi opiniami gości cieszy się również Ranczo w Rabe. Piękny obiekt, przemili gospodarze, przepiękny ogród i na powitanie wiejskie jaja oraz kozi ser – to główne cechy tego miejsca. Jest tutaj również stajnia, co niewątpliwie stanowi plus dla miłośników jazdy konnej (można przyjechać ze swoim koniem). Jednak tutaj noclegi należy planować z większym wyprzedzeniem czasowym, bo mimo dość wysokiej ceny, obiekt jest wręcz rozchwytywany.

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj tutaj: RANCZO W RABE

Jeśli planujecie wyprawę w Bieszczady, mam nadzieję, że to zestawienie pomoże Wam odnaleźć najciekawsze miejsca, wybrać noclegi, smacznie jeść i doskonale się bawić.

Jeśli macie znajomych, którym może to zestawienie przypaść do gustu i ułatwić życie to nie żałujcie udostępnień.  Niech ta jesień będzie obfita w piękne widoki i niezapomniane podróże. 

 

1 komentarz

  1. Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się wybrać rodzinnie w Bieszczady, ponad 20 lat nie byłam w tamtych okolicach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *