Fabryka Bombek w Wołominie

Są kolorowe i zachwycające, mienią się wszystkimi kolorami tęczy i…brokatem. Bombki. Proces ich produkcji i zdobienia można obecnie poznawać w grudniu w wielu miejscach. O jednym z nich napisała dla nas Kasia Michałowska. Zobacz relację, a dowiesz się, czy masz chęć spróbować takiej “atrakcji” z Waszymi dzieciaczkami. “W BOMBKOWYM KRÓLESTWIE Święta Bożego Narodzenia nadchodzą bardzo […]

Są kolorowe i zachwycające, mienią się wszystkimi kolorami tęczy i…brokatem. Bombki. Proces ich produkcji i zdobienia można obecnie poznawać w grudniu w wielu miejscach. O jednym z nich napisała dla nas Kasia Michałowska. Zobacz relację, a dowiesz się, czy masz chęć spróbować takiej “atrakcji” z Waszymi dzieciaczkami.

“W BOMBKOWYM KRÓLESTWIE

Święta Bożego Narodzenia nadchodzą bardzo szybko. Trzeba się zatem do nich odpowiednio przygotować. Fabryka bombek powitała nas serią barw, kształtów i błyskiem różnokolorowych brokatów. Twórczy zapał i ogromne pokłady energii dzieci wykorzystały podczas bombkowych warsztatów. Malowanie to jeszcze nic, najwięcej wrażeń było podczas sypania brokatem, bo nie tylko bombka była obsypana. My również. Brokat mieliśmy wszędzie, na twarzy, ubraniu czy we włosach. Atmosfera świąt towarzyszyła nam przez cały czas pobytu.

WŁASNE BOMBKI

W fabryce powitał na Św. Mikołaj, który towarzyszył nam przez cały czas pobytu. Była również Pani Mikołajowa – jego pomocnica. Mikołaj zaprowadził nas do dużego pomieszczenia, gdzie każdy mógł wybrać sobie bombkę, którą będzie zdobił. I nagle trach… bombka spadła na ziemię i potłukła się w „drobny mak”. Było to oczywiście przypadkowe, ale w ten sposób sprawdziliśmy, że bombki nie są plastikowe tylko szklane. Kiedy już zasiedliśmy za stołem, nanosiliśmy na bombkę farbę tworząc swoje wymarzone wzorki, po czym obsypywaliśmy ją brokatem. Ale była zabawa. Bombki wyszły przepiękne, każda niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. Następnie, każda z nich została włożona do pudełka z imieniem jej właściciela i odstawiona na bok, aby wyschła. Kiedy bombki się suszyły, zapoznaliśmy się z procesem ich wytwarzania.

PRODUKCJA BOMBEK

Produkcja bombek wcale nie jest taka prosta. Najpierw rozgrzewa się szklaną rurkę do momentu aż będzie plastyczną masą, a następnie wydmuchuje się bańkę. Jeśli chcemy uzyskać określony kształt wówczas rozgrzane szkło wkłada się do specjalnej aluminiowej formy i wydmuchuje dany kształt bombki.

Wykonaną w ten sposób bańkę srebrzy się. Bańka dostaje „zastrzyk” z azotanu srebra i następnie jest srebrzona w gorącej wodzie. Potem pokrywana jest farbą i suszona. Wysuszona bombka, jeśli nie będzie malowana (ma być gładka) wówczas jest wykańczana poprzez obcięcie koniuszka i założenie zawieszki. Bombki malowane są wykańczane po pomalowaniu.

 

Ręczne zdobienie wykonywane jest z niezwykłą precyzją i dokładnością. Zdobione są farbami, brokatem i innymi niezwykłymi ozdobami tworzącymi ze szklanych baniek prawdziwe dzieła sztuki. Z podziwem przyglądaliśmy się jak precyzyjnie wykonywany jest wzór na niezliczonej ilości choinkowych cacek.

 

Na koniec w sklepie wytwórni każdy mógł również zakupić idealną bombkę na swoją choinkę. My kupiliśmy bombki z zimowym krajobrazem i bombkę lampion. Najpierw żałowałam, że nie można płacić kartą, ale będąc na miejscu bardzo się z tego ucieszyłam, gdyż wydałabym znacznie więcej pieniędzy niż zamierzałam. Wybór bowiem jest tak bogaty, że trudno się zdecydować.”

RELACJĘ ORAZ ZDJĘCIA PRZYGOTOWAŁA KASIA MICHAŁOWSKA – AMBASADORKA RODZINNEGO KOMPASU.

Podoba Ci się to miejsce? Zerknij na mapę Rodzinnego Kompasu – we wpisie znajdziesz adres, telefon, stronę www i kilka logistycznych wskazówek. Fabryka Bombek w Wołominie – atrakcje dla dzieci. 

Z INNEJ BECZKI

BUDUJESZ JUŻ MAGICZNĄ ATMOSFERĘ PRZED ŚWIĘTAMI?

Ja przyznaję, że u nas w tym roku zaczęło się od zamówienia wideo od Mikołaja. Co za niespodzianka dla dzieci. A jaki był stres, gdy Mikołaj szukał ich na liście grzecznych dzieci :-). Cudo. Jeszcze jest szansa, by takie wideo zamówić i zupełnie na spokojnie dostać przed Świętami. Jeśli nie znasz tej opcji zobacz: WIDEO OD MIKOŁAJA.

SZUKASZ POMYSŁU NA PREZENT?

W tym roku podzieliłam się wyjątkowo dużą liczbą inspiracji.

MAPKI ZDRAPKI  – dobre na prezent dla osób w każdym wieku. Można dać dla nowonarodzonego dziecka, by od początku życia rodzice pięknie zbierali wspólne podróże na mapie. To lepsze niż oklepane pieluchy, śpiochy, czy grzechotki. Fajne dla przedszkolaka, bo nie znam takiego, który nie uwielbia zdrapywać tych mapek. Ciekawe dla ucznia i inspirujące dla wchodzących w dorosłość. Motywujące też dla dorosłych. Są w wielu wersjach graficznych. Zobacz sam/a: MAPKI ZDRAPKI.

Mówiłam też o aparacie-zabawce, ale takim robiącym prawdziwe zdjęcia. O króliczku, przytulance, lapmce, który jednak głównie jest odtwarzaczem muzyki i audiobooków. Wymieniałam Ci książeczki, które jeżdżą z nami w podróże. Podpowiadałam fenomenalne gry jednoosobowe dla dzieci, które nadają się do auta, samolotu, autobusu, pociągu i do zabrania na wakacje.

Popatrz na te listy jeśli szukasz pomysłu na prezent dla dziecka. Jeśli zaś idziesz do znajomych, którzy są rodzicami może zainspirują Cię rodzinne planery suchościeralne – korzystam z nich i uważam, że to doskonała opcja na planowanie nie tylko obowiązków i wizyt u lekarzy, ale przede wszystkim do planowania podróży :-). Są w wersjach miesięcznych i rocznych (ja mam obie :-). Powodzenia!


Mam nadzieję, że w tekście już znalazłaś/eś trochę inspiracji na wycieczki z dzieckiem. Zachęcam Cię również do:

  • przeglądania MAPY atrakcji dla dzieci. Jestem przekonana, że znajdziesz na niej wiele miejsc, które Cię zaskoczą i nabierzesz ochoty na wycieczki.
  • korzystania z WYSZUKIWARKI, dzięki której możesz przeglądać atrakcje dla dzieci naniesione na mapę Polski. To narzędzie umożliwia znalezienie ciekawych miejsc po kategoriach lub miejscowościach, dodatkowo pomaga w znalezieniu ciekawych przystanków na różnych trasach.
  • polubienia mojego fp na Facebooku. Dzięki temu będę mogła informować Cię, gdy pojawią się nowe wpisy z pomysłami na wycieczki lub relacje z odwiedzonych przez Rodzinny Kompas miejsc.
  • zaglądania do nas od kuchni przez obserwację mojego Instagrama.
  • oglądania filmów Rodzinnego Kompasu na YouTube. Filmy pokazują dużo więcej niż zdjęcia. Dzięki nim można praktycznie poznać “atmosferę” miejsc, które odwiedzamy i łatwiej jest podjąć decyzję, czy Tobie i Twoim dzieciom się tam spodoba.
  • czytania Bloga, a na nim relacji z wizyt w najciekawszych miejscach, zestawień z propozycjami na rodzinne wycieczki, dziecięcych przewodników po polskich miastach, informacji o obniżonych cenach biletów i wielu, wielu innych ciekawych tekstów. udostępniania treści, które uważasz za wartościowe znajomym (w szczególności tym mającym dzieci).

Znajdź na blogu:

Instagram

Invalid username or token.