10 fascynujących zwierząt i miejsca, w których możecie je znaleźć w Polsce

Od jakiegoś czasu wraz z Siostrzenicą lubimy się bawić w zgadywanki, których bohaterami są zwierzęta. Jest to dla nas ciekawy czasoumilacz, zwłaszcza podczas podróży samochodem. Z tego powodu, odwiedzając różne miejsca nieustannie poszukuję ciekawostek o gadach, ssakach, gryzoniach, płazach. Pomyślałam, że podzielę się z Wami informacją o miejscówkach,  które mogą stać się inspiracją do zdobywania nowej wiedzy o […]

Od jakiegoś czasu wraz z Siostrzenicą lubimy się bawić w zgadywanki, których bohaterami są zwierzęta. Jest to dla nas ciekawy czasoumilacz, zwłaszcza podczas podróży samochodem. Z tego powodu, odwiedzając różne miejsca nieustannie poszukuję ciekawostek o gadach, ssakach, gryzoniach, płazach. Pomyślałam, że podzielę się z Wami informacją o miejscówkach,  które mogą stać się inspiracją do zdobywania nowej wiedzy o fascynującym świecie zwierząt.

DLA MIŁOŚNIKÓW MOTYLI

Są w naszym kraju również takie miejsca, w których możecie cieszyć oczy pięknem egzotycznych kolorów zdobiących skrzydła motyli. Jeśli będziecie mieli odrobinę szczęścia te delikatne i piękne stworzenia obsiądą Was niemal od stóp do głów pozwalając przeżyć niesamowitą przygodę. Słuchając opowiadań pracowników tych miejsc, możecie dowiedzieć się wielu ciekawostek, które zafascynują i Was i Wasze dzieci.

Czy wiedzieliście na przykład, że większość motyli żyje jedynie kilka  tygodni? Mają one 3 pary nóg, a co najciekawsze na nich właśnie znajdują się kubki smakowe tych uroczych owadów. Nie mają nosa, jednak w pewnym sensie jego rolę odgrywają czułki. Zastępują też na swój sposób motylowi uszy (odbierając fale dźwiękowe i drgania podłoża). Buzia motyla to długa ssawka, choć są gatunki, które go wcale nie mają, w związku z czym żyją tylko kilka dni, bo nie mogą przyswajać pokarmu. Te delikatne stworzenia nie potrafią gryźć ani kłuć i nie mają trującego jadu. Są jednak takie gatunki motyli, które są trujące, bo jako gąsienice zjadają trujące rośliny.

Oczywiście motyle możecie spotkać na polach, łąkach i w ogrodach. Jednak jeśli chcecie przyjrzeć się z bliska najpiękniejszym okazom powinniście wybrać się do jednej z istniejących Motylarni (część z nich można zwiedzić przy okazji wizyty w Ogrodach Zoologicznych).

DLA MIŁOŚNIKÓW GADÓW I PAJĄKÓW

Jest takie miejsce w Polsce, w którym można dotknąć skorupy żółwia, pogłaskać agamę, pozwolić wężowi okręcić się wokół własnego palca.  To Park Edukacyjny ZOO Egzotyczne Kaszuby, który  zainspirował mnie do poszukiwania ciekawostek o kameleonach. Wiecie, że one mają język nawet do dwóch razy dłuższy od swojego ciała? Do tego mają też absolutnie fenomenalne oczy, bo każdą gałką oczną mogą poruszać osobno i widzą dosłownie wszystko dookoła głowy. Nie mają za to uszu. Ponieważ nie są duże, kiedy czują strach nabierają powietrze, by będąc nadętym wyglądać na znacznie większego przeciwnika, niż są w rzeczywistości. Z kameleonem możecie we wspomnianym Parku nie tylko stanąć oko w oko, ale poczuć charakterystyczny chwyt jego palców na własnej ręce. 

DLA MIŁOŚNIKÓW ZWIERZĄT DZIKICH I ZAGROŻONYCH GATUNKÓW

Mieliście okazje odwiedzić różne ogrody zoologiczne w Polsce? Ja ostatnio zwiedziłam ich kilka i mogę z zadowoleniem stwierdzić, że każdy z nich jest wyjątkowy pod innym względem. W Poznaniu fascynujące jest na przykład Nowe ZOO oraz zbudowana w nim Słoniarnia. Stała się już niemal symbolem miasta. Wrocław i jego ZOO słynie już z fenomenalnego Afrykarium, czyli pierwszego w Polsce i jedynego na świecie oceanarium poświęconego faunie jednego kontynentu – Afryki. Gdańskie ZOO jest największe pod kątem powierzchni w Polsce. Można w nim zobaczyć wiele zwierząt z bardzo niedużej odległości. Wyłącznie w łódzkim ZOO można zobaczyć zagrożone wyginięciem lwy azjatyckie. Bardziej rozbudowaną listę ogrodów zoologicznych wraz z ich lokalizacjami na mapie możecie obejrzeć TUTAJ.

W ogrodach zoologicznych można nazbierać fascynujących informacji o zwierzętach. W ZOO mieszkają na przykład zwierzęta, które potrafią, niczym bolidy Formuły 1, w 3 sekundy rozpędzić się do 100km/h, dzięki czemu okrzyknięte zostały najszybszymi ssakami na lądzie. Pochodzą z rodziny kotów, jednak nigdy nie chowają pazurów, w przeciwieństwie do udomowionych kociaków. Wydają z siebie bogatą gamę dźwięków: syczą, prychają, piszczą, mruczą, ćwierkają, warczą, a nawet szczekają. Ja od niedawna wiem, że są to…gepardy.

DLA MIŁOŚNIKÓW ŻUBRÓW

W żubrach charakterystyczne jest to, że mają zdecydowanie bardziej rozbudowany przód, porośnięty długą sierścią i mniejszy tył z krótką sierścią. Samiec tego gatunku może ważyć nawet ponad 900 kg choć zjada wyłącznie rośliny.  Mimo tak ogromnej masy ciała, zwierzę to potrafi przeskoczyć strumyk o szerokości nawet 3 metrów i przeskoczyć przez płot o wysokości 2 metrów. Ma ogon zakończony gęstą kępką sierści.  Żubr ma dobry węch i słuch – może najpierw poczuć zapach człowieka, dopiero potem go zobaczyć. Niestety polowania doprowadziły do sytuacji, w której nie ma już żubrów żyjących na wolności. Polacy jednak bardzo przyczynili się do ratowania przedstawicieli tego gatunku. Mamy też niewątpliwy przywilej obserwowania tych zwierząt w praktycznie naturalnych dla nich warunkach  o każdej porze roku w Zagrodzie Pokazowej Żubrów. 

DLA MIŁOŚNIKÓW SSAKÓW MORSKICH

Mieliśmy ostatnio okazję w Helskim Fokarium całą rodziną obserwować zabawę i karmienie zwierząt, które dość nieporadnie wyglądają na lądzie, za to stają się zwinne, zaraz po tym, gdy wskoczą do wody. Foki, bo o nich mowa, mogą nurkować nawet do 200 metrów i potrafią dziennie zjadać nawet do 9 kg pokarmu (głównie ryb).  Ciąża u nich trwa tyle samo, co u ludzi  – 9 miesięcy.  Jednak młode foczki  jedzą tłuściutkie mleko matki jedynie od kilku dni do 7 tygodni. Potem zazwyczaj radzą sobie same.  Niektóre próbują czasem podkraść mleko od cudzej mamy, kiedy ta śpi. Jest to jednak bardzo nierozważne posunięcie, ponieważ matka jest w stanie wykarmić tylko jedno młode. Jeśli więc ktoś próbuje wykraść ten cenny pokarm jej dziecku, może to skończyć się śmiercią złodziejaszka.  Na wolności foka żyje 20-25 lat, w niewoli dużo dłużej. Prócz najpopularniejszego w Polsce fokarium zwierzęta te można też obserwować w bardziej komercyjnym Sea Park Sarbsk oraz w ogrodach zoologicznych

DLA MIŁOŚNIKÓW DOMOWYCH FUTRZAKÓW

Jakiś czas temu, na wakacjach, zajadałam się z Córką ciastkami w absolutnie wyjątkowym towarzystwie zwierząt, które potrafią biegać 49 km/h i wskakiwać na przedmioty, które są od nich 5 razy wyższe. Przyznaję, że w czasie, gdy ja zajadałam się pysznościami zwierzęta te spały i bawiły się z Córką na zmianę bo niezłe z nich leniuszki (lubią spać nawet 18 godzin dziennie).Jednak prócz spania ukochały sobie również codzienną toaletę, na którą poświęcają 1/3 czasu, w którym nie śpią. Ich widok mnie uspokaja i koi nerwy nawet w najbardziej paskudny dzień. Są to koty i przyznaję, że choć miałam w życiu dwa, to wielu ciekawostek o nich dowiedziałam się dopiero po wizycie w kawiarni, w której towarzyszyły mi przy kawie i ciastku. Jeśli Wasze dzieci nie mają z kotami za często do czynienia to polecam Wam w wolnej chwili (przy okazji wizyty w Gdańsku)  Kotka Cafe. Powiem szczerze, że tęskno mi za Bellą, która niejednokrotnie podejmowała próbę sięgnięcia po mój smakołyk z talerza, a swoją pozorną obojętnością sprawiała wrażenie damy.

DLA MIŁOŚNIKÓW GRYZONI

Skoro była o kotach mowa, to nie mogę pominąć w swoim zestawieniu małych gryzoni, które mają rozbudowany system hierarchii społecznej, komunikacji i zachowań w grupie.  Mają ogony, które służą im do utrzymywania równowagi w czasie wspinaczki lub ucieczki. Mało tego – ogon ten ma również funkcję regulowania temperatury i pozbywania się z ciała nadmiaru ciepła. Co ciekawe, jego długość zależy od temperatury, jaka panowała, kiedy zwierzę było jeszcze w brzuchu mamy oraz tuż po urodzeniu. Zwierze to potrafi zjadać własne odchody, by przywrócić do organizmu składniki odżywcze produkowane przez bakterie jelitowe. Średnio śpi krócej niż kot, jednak nadal około 12 h/dobę. Samica rocznie może wydać nawet do 10 miotów. Zwierzę to ma ogromne umiejętności przystosowawcze – potrafi przeżyć zarówno na łąkach i polach, jak i w budynkach mieszkalnych, fabrykach, stodołach.  Mam na myśli oczywiście myszy, które można spotkać w dość nietypowych okolicznościach w Mieście Myszy w Kołobrzegu.

DLA MIŁOŚNIKÓW PTAKÓW

Od niedawna powstaje coraz więcej miejsc, w których można z bliska, bez bariery w postaci klatek obserwować, a nawet karmić egzotyczne ptaki. Mnie i moje Dzieci najbardziej ujęły Lorysy Górskie, które mają niebieską głowę i czerwony dziób. Co ważne papugi te odgrywają dużą rolę w zapylaniu roślin, ponieważ na swoich skrzydłach przenoszą pyłki kwiatów. Na wolności chodzą po ziemi praktycznie wyłącznie po to, by się napić, noce natomiast spędzają wysoko na drzewach. Żyją długo, bo nawet do 25 lat i są dość łatwe w hodowli. Jeśli chcecie poznać wilczy apetyt, spryt oraz odwagę tego gatunku koniecznie wybierzcie się do  Parku Edukacyjnego ZOO Egzotyczne Kaszuby. To na razie jedyne miejsce w naszym kraju, które przygotowało przestrzeń wyłącznie dla przedstawicieli tego jednego gatunku. Natomiast jeśli chcecie zobaczyć również inne gatunki tych kolorowych ptaków wystarczy, że wybierzecie jedną z Papugarni.

DLA MIŁOŚNIKÓW ZWIERZĄT GOSPODARSKICH

Kiedyś wszyscy znaliśmy kury, krowy, kozy, świnie z domów, gospodarstw dziadków, czy sąsiadów. Dzisiaj znacznie trudniej jest pokazać dzieciom skąd bierze się mleko, czy jajka jeśli mieszka się w środku dużego miasta. Istnieją jednak cudowne agroturystyki, gospodarstwa oraz mini ogrody zoologiczne, w których dzieci mogą obcować z tymi zwierzętami. Takie mini zagrody są często specjalnie dla dzieci przygotowane w ogrodach zoologicznych. Można je odwiedzić również będąc w trasie na wakacje, w miejscach takich, jak ZOO Canpol przy drodze krajowej 22.  Niektóre popularne hotele, nastawione na goszczenie rodzin z dziećmi również posiadają własne zwierzątka. Tak jest na przykład w z Hotelem Primavera w Jastrzębiej Górze. Moje dzieci codziennie biegały z jedzeniem dla mieszkających na terenie hotelu kóz. A skoro już o nich mowa to czy wiecie, że to właśnie koza ma najwyższą temperaturę ciała wśród ssaków (40,7 C). Mówi się, że kozy są wszystkożerne, a udowodnione jest, że w żołądkach tych sympatycznych zwierząt żyją grzyby, które wytwarzają enzymy trawiące drewno skuteczniej od najlepszych udoskonalonych genetycznie enzymów wykorzystywanych dotąd w przemyśle biopaliw. Dla zwierzaków tych znajduje się coraz więcej prac społecznych 🙂 W Kalifornii na przykład całe stada tych zwierząt wypuszczane są, by wyjadać ogromne tereny suchej trawy w celu zapobiegania pożarom. W okolicach Palermo na Sycylii natomiast zwierzęciem tym zastąpiono ogrodnika, który kosił trawy na skwerach i w parku. Jeśli chcecie dać dzieciom spróbować mleka prosto od kozy to taką atrakcję ma w swojej ofercie na przykład na północnym stoku Gór Stołowych Zagroda Rekreacyjna. Jeśli natomiast mieszkacie w stolicy, nie musicie jechać daleko, by pokazać dzieciom zwierzęta gospodarskie, bo powstał Folwark Bródno, w którym raz w tygodniu można je rodzinnie odwiedzić.

DLA MIŁOŚNIKÓW RYB

Podwodny świat jest fascynujący: czasem budzi zainteresowanie, innym razem strach lub zachwyt. Mieszkańcy wód bywają mali i ogromni, kolorowi i piękni, albo niezbyt urodziwi. I choć z naszej perspektywy w większości głosu nie mają to warto wysłuchać opowieści o ich cechach i umiejętnościach. Na przykład warto wiedzieć, że wyróżniające się wśród innych ryb skrzydlice są niebezpieczne, posiadają kolce jadowe. Mimo, że nie są ogromne kontakt z nimi może powodować u człowieka paraliż, a nawet śmierć. Nie wszystkie ryby są jednak takie straszne 🙂 Dzieci uwielbiają śledzić pływającego między pięknymi roślinami błazenka, który grał głównego bohatera w bajce „Gdzie jest Nemo?”. Te i wiele innych ryb można spotkać w Akwariach i Oceanariach.  często fascynują się też rekinami, które można oglądać w tych samych miejscach, jak również w niebanalnych okolicznościach w Aquapark Reda oraz w Ocean Parku we Władysławowie (w tych dwóch obiektach są jednak wyłącznie dodatkową atrakcją…).

 

Oczywiście, gdzie są zwierzęta, tam zawsze pojawia się pytanie, czy mają dobre warunki. Ja lubię chodzić do ogrodów zoologicznych i wiem, że dzięki nim są gatunki, które jeszcze nie wyginęły. Cieszę się, gdy widzę miejsca, w których zwierzęta są wyraźnie zadowolone. Nie jestem jednak ekspertem i nie zawsze jestem w stanie to swoim okiem ocenić. Wierzę, że od tego są specjaliści i organizacje pozarządowe, które alarmują, gdy gdzieś dzieje się zwierzętom krzywda. Każdy z nas niech postępuje zgodnie z tym, co podpowiada mu intuicja i rozsądek bywając w tych miejscach. Jedno jest jednak jest pewne, każdy przede wszystkim odpowiada za siebie i swoje otoczenie. W każdym miejscu, w którym mieszkają zwierzęta, obowiązują pewne zasady, których my i osoby nam towarzyszące musimy pilnować. Zatem nie zaśmiecajmy naszego otoczenia i nie wrzucajmy też monet do akwariów, w których mieszkają np. foki. Nie wstawiajmy dzieci za siatki w ogrodach zoologicznych i nie dokarmiajmy ani nie głaszczmy zwierząt tam, gdzie są wyraźne zakazy. Jeśli zaś można to gdzieś robić też stosujmy się do reguł, jakie temu pozwoleniu towarzyszą.

Podoba Wam się to zestawienie? Dajcie mi znać, że Was też fascynuje Polska widziana oczyma dziecka w komentarzu, dając kciuka  w górę i udostępniając artykuł swoim znajomym.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *